|
|
|
ccc |
|
|
Wycieczka autokarowa dla aktywistów PTTK. Pałuki * 20 czerwca 2026 r.
|
|
|
Organizator: Oddział Miejski PTTK im. M. Sydowa w Toruniu. Prowadzący: Organizatorką wyjazdu była Kol. Hanna Czech a wspomagał ją Tadeusz Perlik. W wycieczce wzięło udział 49 osób – członków i prowadzących dwa popularne cykle: 60+ z PTTK i Wędrówki Rodzinne z PTTK tj. Kol.: Hanuta Gorzka, Halina Gwizdalska i Barbara Sitarz oraz Jacek Orłowski, Wojciech Pydyn i Wiesław Zieliński. Wycieczka autokarowa odbyła się na trasie: Toruń – Gołańcz – Kcynia – Lubostroń – Łabiszyn –Toruń, długości przejazdu to ok. 240 km.
Krajoznawczy opis wycieczki: - Grupa uczestników wycieczki spotkała się przy CK Jordanki w Toruniu. Wyjazd nastąpił punktualnie o godzinie 8:00 i wiódł z Torunia przez Szubin, Kcynię do Gołańczy. Po drodze w autobusie wysłuchaliśmy informacji Hanny Czech o wycieczce, Pałukach i mieście Gołańczy.
Pałuki – niewielka kraina na pograniczu Wielkopolski, Kujaw i Krajny – to region kulturowy o długiej historii, który od wieków czaruje swoim krajobrazem odbijającym się w tafli 130 jezior. Pałuki leżą na pograniczu województw wielkopolskiego i kujawsko-pomorskiego. Na północy graniczą z Krajną, a na wschodzie z Kujawami. Obie te krainy historyczne oddziela rzeka Noteć. Na południu region sąsiaduje z ziemią kaliską, którą oddziela Jezioro Chomiąskie, Jezioro Gąsawskie oraz rzeka Wełna począwszy od Jeziora Rogowskiego, zaś na zachodzie z ziemią poznańską, które oddziela (w przybliżeniu) rzeki: Rudka, Tyśmienica (Dymnica) oraz Margoninka. Choć obejmują obszar o powierzchni zaledwie 2 tys. km2, są bardzo zróżnicowane. Polodowcową wysoczyznę urozmaicają liczne pagórki, tworzące charakterystyczny pofałdowany krajobraz. Przecinają go głęboko wcięte doliny rynnowe, których największe zagłębienia wypełnia woda. Błękit jezior kontrastuje z zielenią otaczających je lasów, łąk i torfowisk, przeplatających się z polami uprawnymi. Gołańcz – jest miastem położonym już w wojew. wielkopolskim. Miasto leży na brzegu Jeziora Smolary i nad wypływającą z niego Strugą Połaniecką, na wysokości 95 m n.p.m. Liczy ok. 3500 mieszkańców. Data nadania praw miejskich nie jest znana, a od 1399 r. Gołańcz nazywana jest na przemian miastem i wsią. Gołańcz była zawsze miastem prywatnym i otwartym, nie otoczonym murami, z zamkiem usytuowanym na wschód od miasta. Nazwa miasta pochodzi prawdopodobnie od linii Pałuk Gołańczewskich a także od przymiotnika „goły” na oznaczenie gołej niecki otaczającej miasto ( terenów bezleśnych, nadających się do uprawy roli ). Herbem miasta jest otwarta brama z basztą. W bramie widnieje napis „porta patens esto” („ Brama miasta zawsze otwarta”). - Po dotarciu do Gołańczy podjechaliśmy na parking przy Zamku Pałuków, celu naszego przyjazdu. Zamek Pałuków w Gołańczy stoi na płn.-wsch. brzegu jeziora Smolary. Było to niewielkie rodzinne założenie obronno-rezydencjonalne zbudowane z cegły. Do dzisiaj zachowała się sporych rozmiarów wieża mieszkalna o wysokości 20 m, otoczona 4 m murem z wieżyczką flankującą oraz bramą. Grubość murów dochodzi do 2 m. Wieża posiadająca 2 piętra + kondygnację podziemną, wsparta jest w narożach szkarpami. Wielka, reprezentacyjna komnata znajdowała się na najwyższej kondygnacji. Wejście do wieży prowadzi od strony północnej przez późnogotycki portal. Jest on nieco cofnięty, ponieważ wjazd był chroniony spuszczaną kratą, tzw. broną. Dodatkowo znajdował się tam otwór do rzucania pocisków. Niegdyś obok wieży stał jeszcze podłużny budynek, który zamykał całe założenie od południa. Zamek jest obecnie zrekonstruowany i można go już zwiedzać. - Przy Zamku Pałuków oczekiwała na nas pani Karolina Poznańska dzięki której mogliśmy wysłuchać historii tego obiektu oraz go w drodze wyjątku zwiedzić (w sobotę jest zamknięty). Po zwiedzeniu zamku udaliśmy się jeszcze do gotyckiego kościoła pobernardyńskiego p.w. NMP. by obejrzeć mogiłę pomordowanych osób po zdobyciu 3 maja 1656 r. zamku przez Szwedów. Z Gołańczy pojechaliśmy do Kcyni, do Gminnego Centrum Kultury i Biblioteki im. Klary Prillowej. Kcynia to gwóźdź programu naszej wycieczki – miasto Jana Czochralskiego.
Kcynia – miasto w wojew. kujawsko-pomorskim, w powiecie nakielskim, siedziba gminy miejsko-wiejskiej Kcynia. Kcynia leży w odległości 40 km na południowy zachód od Bydgoszczy i 80 km na północny wschód od Poznania, w północnej części Pojezierza Gnieźnieńskiego. Miasto położone jest na szczycie wzgórza morenowego będącego jednym z najwyższych w Wielkopolsce (136 m n.p.m.), znajdując się około 30 m ponad okolicą, widoczne jest z dość dużej odległości. Z daleka w panoramę miasta wpisują się: budynki dawnego Seminarium Nauczycielskiego, wieża ciśnień i kościół p.w. Wniebowzięcia NMP. Kcynia liczy ok. 4200 mieszkańców. Miasto królewskie lokowane w 1262 r., należące do starostwa kcyńskiego, pod koniec XVI w. leżało w powiecie kcyńskim województwa kaliskiego. W latach 1975-98 było w województwie bydgoskim. - Po dojechaniu przed dworek czyli tzw. „Wójtostwo” w którym mieści się obecnie Gminne Centrum Kultury i Biblioteki im. Klary Prillowej zostaliśmy powitani przez panią Renatę Gaj-Kowalską, kierownik Zespołu Regionalnego „Pałuki”. Oprowadziła ona nas po alejkach otaczającego dworek parku, z plenerową wystawą rzeźb przedstawiających m.in. zapomniane zawody Pałuk np. garncarza, kowala, bednarza, stolarza itd. Następnie przekazała nas pod opiekę i przewodnictwo pana Jana Kuranta – emerytowanego nauczyciela i pasjonatem Kcyni. Z nim wyruszyliśmy na spacer po Kcyni, po miejscach związanych z Janem Czochralskim. Jan Czochralski (ur. 23.10.1885 w Kcyni – zm. 22.04.1953 w Poznaniu) był wybitnym polskim chemikiem, metaloznawcą, krystalografem i wynalazcą, którego odkrycia stały się podstawą współczesnej elektroniki. Pochodził z rodziny rzemieślniczej w zaborze pruskim (Kcynia na Pałukach). Ukończył seminarium nauczycielskie, ale z powodu słabych ocen podarł świadectwo maturalne, co uniemożliwiło mu pracę w wyuczonym zawodzie. Zatrudnił się w aptece (pierwotnie w Krotoszynie, od 1904 r. w Berlinie). W 1910 r. uzyskał dyplom inżyniera chemika na Politechnice w Charlottenburgu, pracując naukowo już od 1906 r. Po ukończeniu studiów pracował w laboratoriach firmy Kunheim & Co. i koncernu AEG w Berlinie. Po I wojnie światowej, po powrocie do Polski został profesorem na Politechnice Warszawskiej i w Poznaniu. Po II wojnie światowej został skazany na zapomnienie przez komunistyczne władze, jego firma produkowała chemię użytkową w Kcyni. Zmarł w 1953 r. po ataku serca spowodowanym rewizją UB w jego domu. Dopiero w 2012 r. Czochralski został oficjalnie zrehabilitowany, a w Kcyni powstały miejsca upamiętniające tego wybitnego wynalazcę. Jego dorobek naukowy obejmuje ponad 120 publikacji, kilkadziesiąt patentów i tysiące stron raportów technicznych. Jan Czochralski jest nazywany „ojcem współczesnej elektroniki" i jest jednym z najczęściej cytowanych polskich uczonych w świecie nauki. Jego metoda Czochralskiego zapoczątkowała erę krzemu i jest szeroko na świecie stosowana do dziś. - Pan Jan Kurant zaprowadził nas najpierw na plac przy którym znajduje się jego dom rodzinny. Domem był parterowy budynek przy ul. Szewskiej 25 w narożniku tzw. Koziego Rynku, dziś będącym placem prof. Jana Czochralskiego. Kolejnym obiektem był zbudowany przed wybuchem II wojny światowej, letni dom w Kcyni (gdy Czochralski już odnosił sukcesy naukowe i wzbogacił się). Dom był ogromny jak na standardy Kcyni, z dużym ogrodem (po wojnie został skonfiskowany przez władze komunistyczne). Następnie przemaszerowaliśmy (było upalnie ok. 31ºC) na rynek do znajdującego się tu kościoła p.w. Wniebowzięcia NMP – Sanktuarium Krzyża Świętego. Oczekiwał tu na nas proboszcz – ks. kanonik Franciszek Śliwiński, przedstawił on historię tego po karmelitańskiego zespołu klasztornego kościoła-sanktuarium, zapoznał z najciekawszymi eksponatami się tu znajdującymi (w tym z późnogotyckim krucyfiksem z 1 poł. XVI w.), ponadto oprowadził grupę po przylegającej Kalwarii Kcyńskiej (z malowniczą polichromią stacji drogi krzyżowej wykonaną w stylu klasycystycznym na początku XIX w.). - Po opuszczeniu rynku udaliśmy się na stary cmentarz w Kcyni na grób J. Czochralskiego na którym zapaliliśmy znicz. Po powrocie do Gminnego Centrum Kultury i Biblioteki im. Klary Prillowej wysłuchaliśmy wykładu pani Renaty Gaj-Kowalskiej na temat ciekawostek Kcyni, osiągnięć Klary Prillowej, Zespołu „Pałuki” a na koniec obejrzeliśmy jeszcze Izbę Pamięci. - Z Kcyni pojechaliśmy przez Szubin do Lubostronia. Lubostroń – wieś w wojew. kujawsko-pomorskim, w powiecie żnińskim, w gminie Łabiszyn. Wieś leży w północno-wschodniej części Pałuk w odległości 5 km na południe od Łabiszyna. W latach 1954-59 wieś należała i była siedzibą władz gromady Lubostroń, po jej zniesieniu w gromadzie Łabiszyn. W latach 1975-98 miejscowość administracyjnie należała do województwa bydgoskiego. Wg Narodowego Spisu Powszechnego (2011 r.) liczyła 743 mieszkańców. W Lubostroniu znajduje się zespół pałacowo-parkowy, w skład którego wchodzi klasycystyczny pałac wzniesiony w latach 1795–1800, oficyna z końca XVIII w., stajnia, wozownia pałacowa i budynki gospodarcze; całość otoczona jest parkiem krajobrazowym ponadto znajduje się tu kościół, który jest siedzibą parafii św. Urszuli Ledóchowskiej. - Po dojechaniu na parking przy zespole pałacowo-parkowym udaliśmy się w stronę pałacu, grupa wysłuchała informacji na jego temat przekazanej przez T. Perlika. Pałac wzniesiony został w latach 1795-1800 przez hrabiego Fryderyka Skórzewskiego na obszarze folwarku Piłatowo, którego nazwę na obecną Skórzewski zmienił w 1800 r. („sercu lube ustronie”). Projektantem był wybitny architekt doby stanisławowskiej, Stanisław Zawadzki, który projektując siedzibę Skórzewskich sięgnął po znany projekt włoskiego twórcy XVI w., Andrea Palladio. Pałac na rzucie kwadratu z 3-kondygnacyjną rotundą pośrodku, nakrytą kopułą na wysokim tamburze. Kopułę wieńczy wysoki posąg Atlasa z końca XIX w., dźwigający kulę ziemską. Ze względu na trwające tu imprezy nie mogliśmy obejrzeć jego wnętrza. Obeszliśmy założenie pałacowo-parkowo i było jeszcze trochę czasu wolnego na lody i zimne napoje. - Następnie udaliśmy się do pobliskiego Łabiszyna, na parking przy kościele św. Mikołaja. Łabiszyn – miasto w Polsce położone w wojew. kujawsko-pomorskim, w powiecie żnińskim, w północno-wschodniej części Pojezierza Gnieźnieńskiego, będącego subregionem Pojezierza Wielkopolskiego, oraz w regionie Pałuki. Przez miasto przypływa rzeka Noteć, która poprzez Kanał Bydgoski łączy się z Brdą. Jest siedzibą gminy miejsko-wiejskiej Łabiszyn. Prywatne miasto szlacheckie lokowane w 1369 r. położone było w XVI w. w wojew. kaliskim. W latach 1975-98 miasto administracyjnie należało do wojew. bydgoskiego. Miasto liczy 4300 mieszkańców - Z parkingu udaliśmy się na wzgórze do kościoła św. Mikołaja który przed 1660 r. objęli franciszkanie reformaci z Pakości. Po drodze minęliśmy późnobarokową figurę św. Jana Nepomucena (XVIII w.) i budynek klasztorny, wnętrze kościoła obejrzeliśmy tylko przez kratkę. Na dłużej zatrzymaliśmy się przy Dębie szypułkowy o nazwie „Dąb Jagiełły” o obwodzie w pierśnicy 660 cm, który ciągle rośnie (my dokonaliśmy własnego pomiaru). Udaliśmy się następnie na przykościelny cmentarz gdzie obejrzeliśmy groby powstańców z 1864 r. i obrońców Polski z lat 1918-19 i II wojny światowej, dr Juliana Gerpe (patrona miejscowej biblioteki) oraz grobowce: pułkownika Władysława Mielęckiego (26-letniego dowódcy powstania styczniowego), Erazma Rykaczewskiego (filozofa, twórcy „Dokładnego słownika polsko-angielskiego” z poł. XIX w.) i książąt Radziwiłłów. - Łabiszyn było ostatnią miejscowością na trasie naszej wycieczki, z niej udaliśmy się przez Złotniki Kujawskie i Gniewkowo, prosto do Torunia do którego dotarliśmy na godzinę 18:00. Opracował: Tadeusz Perlik.
Relacja fotograficzna T. Perlik,
H. Mechliński. |